Gdzie ojciec, tam i macka
W tym uroczystym dniu (146 lat temu Michał Dżekson dał światu płytę Thriller, świetną swoją drogą) chciałbym uspokoić wszystkich niecierpliwie wyczekujących spolszczenia DotT. Dzień ów wiekopomny nadchodzi wielkimi krokami. Jak można zaobserwować na stronie ScummPL, tłumaczenie objęło już 80% tekstów w grze. Gwoli ścisłości, te dane są z lekka zdezaktualizowane, ponieważ w międzyczasie, niczym ten górnik przodowy, urobiłem kolejne 5, może 10%. Przyjęta przeze mnie strategia translacyjna okazała się jednak umiarkowanie efektywna, albowiem zacząłem od tłumaczenia rzeczy najłatwiejszych, te trudniejsze zostawiając na koniec. Z drugiej jednak strony, gdybym zaczął od elementów takich jak kiedyś wspomniane gry słowne, itp., zamiast w 80-kilku, skrypt przełożony byłby w 50-kilku procentach. Nieważne zresztą. Ważne, by wersja polska była wersją polską – że strawestuję pewną pieśń patriotyczno-lamentacyjną autorstwa Jana Pietrzaka. Ta gra zasługuje na to, by jej bohaterowie komunikowali się z graczem znad Wisły w jego rodzimym języku, i by robili to dobrze. Ale o tym przekonywać nie muszę. Wytrwajcie jeszcze trochę. Damy radę.
I tu, przy akompaniamencie chóru gregoriańskiego śpiewającego “Last Christmas” (byłem dziś w Empiku, jeszcze mi dudnią w głowie te dźwięki z piekła rodem), zakończę ten przydługi, przegadany, ale spontaniczny wpis na tym blogu moim kochanym.
PS. Scheisse i verfluchte, chciałem zarzucić wpisem pierwszego grudnia, a tu już drugi mnie zastał. Cholerne dziury czaso-przestrzenne.
PS2. Właściwie mogłem czas poświęcony na pisanie tych wypocin spożytkować np. na tłumaczenie DotT.
PS3. Tak, kiedyś kupię sobie PS3.
23/12/2010 @ 10:50
Gdzie są MACKI!?
A na poważnie, pozdrawiam ^^
02/06/2011 @ 11:01
Czyli nie będzie tego tłumaczenia?